piątek, 18 stycznia 2013

Bo wszystko jest niewłaściwe...

Czasem zdarza się, że znajdziesz się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu i znowu wszystko się odtworzy... Odwrócisz głowę, żeby nie widzieć niewłaściwej osoby, ale jeżeli już ją dostrzegłeś, to to i tak niczego nie zmieni... Odwracasz głowę, żeby ta osoba cię nie zobaczyła, ale nie masz tak naprawdę powodu, żeby się wstydzić.... Nie wyprowadzisz się na koniec świata, żeby nie spotykać osób, które odtwarzają bolesne wspomnienia... Zawsze gdzieś ich spotkasz i najważniejsze, żeby zrozumieć, że trzeba przejść z uniesioną głową i być dumnym, że jest się sobą. Ale co zrobić, kiedy wpadasz na nielubianą (z wzajemnością) osobę, na schodach??? Mimo wolnie ukłucie wspomnień dopada szybciej niż wyparowuje... Ale przecież to był dawno, już minęło, dlaczego powraca w najmniej oczekiwanym momencie??? Czemu nie można po prostu zapomnieć??? Bo to zbyt trudne, bo niby się już z tym pogodziłeś, niby uważasz temat za zamknięty, ale kiedy spotkasz tę osobę, to spuszczasz głowę i pragniesz zniknąć, znaleźć się w innym miejscu, przejść jak najszybciej, najlepiej nie zauważony, i zapomnieć.... Bo w rzeczywistości jesteś przegrany, i dobrze o tym wiesz, chciałbyś być czystą kartą, na której nie ma zapisanych niechcianych wspomnieć, ale to niemożliwe, musisz się pogodzić, z tym, co było i przestać żyć przeszłością. Ale jak, kiedy już wydaje ci się, że się pozbierałeś, że już odzyskałeś sponiewieraną pewność siebie, a w rzeczywistości najmniejszy podmuch wspomnień, może cię zniszczyć??? Wydaje ci się, że wszystko wróciło do normy, ale to jest jak blizna, która na zawsze pozostanie w twoim sercu i za każdym razem, kiesy zobaczysz niewłaściwą osobę, poczujesz gulę w gardle i spuścisz wzrok, żeby jakoś to przetrwać, ale pocieszeniem jest, że ten ktoś też czuje się nieswojo, bo przecież tyle was kiedyś łączyło.... Ale kiedyś to minie, już nie będzie bólu na widok tych osób, tylko dziwna pustka, nie mogę doczekać się tego momentu, a do tego czasu, łudzę się, że ktoś wynajdzie urządzenie do czyszczenia pamięci...

4 komentarze:

  1. najpierw rana piecze i krwawi, później boli i krwawi, następnie tylko boli, wreszcie goi się i albo pozostaje blizna, albo po ranie nie ma już najmniejszego śladu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że bardzo mądrze to napisałaś :) Myślę, że poruszanie różnych problemów jest genialnym pomysłem, bo wielu osobom można nawet pomóc :)
    @PattLov

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Cieszę się, że Ci się podoba :P

      Usuń

Jeżeli już jesteś, zostaw proszę komentarz i link do swojego bloga - na pewno zajrzę, z góry dziękuję :D Każdy komentarz mnie motywuje.