niedziela, 6 stycznia 2013

Przemyślenia


Doszłam dzisiaj do wniosku, jak cenną wartością jest prawdziwa przyjaźń i jak rzadko jest spotykana(tak rzadko, że jak obiektywnie na to spojrzeć, nie mam prawdziwych przyjaciół). Czym różni się przyjaciel od prawdziwego przyjaciela?? W dzisiejszym świecie przyjacielem nazywamy osobę, którą zaledwie znamy, a prawdziwy przyjaciel to osoba, którą znamy od wieków, a możemy z nią rozmawiać bez końca. Każdy ma przyjaciół, ale nie każdy ma Prawdziwych Przyjaciół. Mam taką jedną przyjaciółkę, którą znam 7 lat i do tej pory uważałam ją za moją Prawdziwą Przyjaciółkę, lecz ostatnio i ja się zmieniłam i ona i nasza przyjaźń graniczy już ze zwykłym koleżeństwem... ale tak w życiu bywa, że nie zawsze układa się po naszej myśli.
Zawsze zdawałam sobie sprawę, jakie życie jest kruche, ale po przeczytaniu pewnej książki zdałam sobie sprawę, jak bardzo i jak bardzo okropnym człowiekiem jestem. "Trzeba się zmienić" - ciągle to sobie powtarzam, a w rzeczywistości nic się nie zmienia, jaka byłam, taka jestem i czasem, aż łzy mam w oczach, kiedy pomyślę, jak zraniłam innych ludzi i jak wiele szans na poprawę ominęłam szerokim łukiem. Wtedy najczęściej się załamuję, wpadam w bardzo popularny "dołek" i użalam się nad sobą,a przecież nie mam nad czym. Moje życie nie jest ani koszmarne, ani tragiczne, może miałam w życiu taki okres, kiedy było mi naprawdę ciężko, ale mam to za sobą i czasem, aż trudno sobie przypomnieć, co się dokładnie zdarzyło. A przecież tak naprawdę powinnam być wdzięczna ludziom, którzy mnie skrzywdzili, to przecież właśnie oni sprawili, że jestem tym, kim jestem i mogę być z tego w jakimś malutkim kawałku dumna. Wreszcie zrozumiałam, że każdy ból przemija i pozostaje tylko mała blizna, która z czasem znika całkowicie, odświeżona tylko czasem spotkaniem niewłaściwych ludzi, w niewłaściwym czasie... I moim mottem życiowym stała się myśl z pewnej książki, że nikt nie może sprawić, abym poczuła się gorsza, bez mojej zgody... Odkryłam, że sama pozwoliłam się zgnoić osobom, które były moimi "prawdziwymi przyjaciółmi", dlatego właśnie nie ufa już ludziom na tyle, by nazwać ich moimi Prawdziwymi Przyjaciółmi, ale wierzę, że kiedyś spotkam kogoś, bądź parę ktosiów :), którzy przywrócą mi wiarę w prawdziwą przyjaźń, której w rzeczywistości nie doznałam. Cieszę się razem z ludźmi, którzy mają prawdziwych przyjaciół i polecam by doceniać to, jakże wbrew pozorom rzadkie zjawisko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli już jesteś, zostaw proszę komentarz i link do swojego bloga - na pewno zajrzę, z góry dziękuję :D Każdy komentarz mnie motywuje.