sobota, 7 września 2013

Po wakacyjnie

Szczerze mówiąc jestem spóźniona z tym postem, ale jakoś tak wyszło :)
Wakacje się skończyły, co nie cieszy mnie ani trochę, ale z drugiej strony chcę mieć już za sobą ten rok - te całe egzaminy i rekrutację do szkół... :( Zobaczymy jak to się potoczy, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby się dostać tam gdzie chcę, ale jak mi się nie uda, to trudno, widocznie tak ma być.

Dopiero 4 dni chodziłam do tej szkoły, a mam wrażenie, jakby minął już cały miesiąc. Dzisiaj już robiłam prezentacje na geografię i czytam książkę do pracy na historię (jeny, czasami można się dowiedzieć zadziwiających rzeczy :P ), a muszę jeszcze przez weekend powtórzyć chemię i zacząć powtarzać historię.

Nie rozumiem siebie, cieszę się jak głupia, sama nie wiem dlaczego, w ogóle się nie smucę - może te wakacje mnie czegoś nauczyły, a może to tylko dlatego, że jeszcze nie zaczął się zapie**z na poważnie?